
Planując wycieczkę do Łodzi kilka tygodni temu, zupełnie nie przewidzieliśmy, że trafimy na historyczną falę upałów i przyjdzie nam się z nią zmagać w trakcie zwiedzania. Na pierwszy ogień podjechaliśmy tramwajem do Manufaktury – to świetnie zrewitalizowana przestrzeń dawnego kompleksu fabrycznego Izraela Poznańskiego. Spędziliśmy tam znacznie więcej czasu, niż pierwotnie planowałem, ale wszystko przez przyjemny chłód, jaki zapewniała klimatyzacja. No, ale nie przyjechaliśmy tu przecież po to, żeby cały dzień spędzić w centrum handlowym – tego nie zniósłby żaden domowy budżet.
[ENG] When we were planning our trip to Łódź a few weeks ago, we never anticipated that we’d hit a historic heatwave and have to battle it while sightseeing. To start off, we took a tram to Manufaktura, a brilliantly revitalized space that used to be Israel Poznański's massive textile factory complex. We ended up spending way more time there than I had planned, but we can totally blame that on the delightful air conditioning. Then again, we didn’t come to Łódź just to hang out in a shopping mall all day—no household budget could survive that.



Trzymając się wyłącznie zacienionych stron ulic, doszliśmy od placu Wolności prosto na ulicę Piotrkowską. Zaraz na samym początku, w bramie jednej z kamienic, ukryty jest Pasaż Róży. To niezwykła instalacja – całe ściany budynków zostały tu pokryte tysiącami kawałków potłuczonych luster, układających się w mozaiki przypominające kwiaty. Chwilę pokręciliśmy się jeszcze po samej „Pietrynie”, ale w pewnym momencie odbiliśmy w lewo, kierując się w stronę Muzeum Kinematografii.
[ENG] Sticking strictly to the shady sides of the streets, we made our way from Plac Wolności down onto Piotrkowska Street. Right near the beginning, tucked away in one of the courtyards, lies the Rose Passage (Pasaż Róży). It’s a stunning installation where entire building walls are covered in thousands of shards of broken mirrors, creating mosaics that look like roses. After strolling around "Pietryna" for a bit, we hooked a left and headed toward the Museum of Cinematography.




To niewielkie, ale niesamowicie ciekawe muzeum mieści się w pałacu Karola Scheiblera – tym samym, który posłużył za scenografię do wielu kultowych scen z „Ziemi obiecanej”. Najwięcej frajdy sprawiła nam jednak ekspozycja poświęcona animacjom, które doskonale pamiętamy z dzieciństwa. To był długi, piekielnie gorący dzień, ale na szczęście przez cały czas pamiętaliśmy o odpowiednim nawodnieniu.
[ENG] This small but incredibly fascinating museum is located inside Karol Scheibler's palace, which famously served as the backdrop for many iconic scenes in the cult movie The Promised Land. We had the absolute most fun exploring the exhibition dedicated to the classic cartoons we remember so well from our childhood. It was a long, brutally hot day, but fortunately, we made sure to stay well-hydrated the entire time.





_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@browery/actifit-browery-20260628t064933359z)_










