scrobble.life
KBK

Pierwsze antywydarzenie za nami

Za nami pierwsze "antywydarzenie", czyli wydarzenie w konwencji braku wydarzenia. Pora na spisanie wniosków.

  • Początek dnia był spokojny. Między 16.00 a 18.00 było zaledwie kilka osób. Mocnym punktem było spontaniczne muzykowanie z Farkasem i Betty.
  • Ludzi zaczęło przybywać po 19.00. I wtedy też znacząco zmieniła się dynamika. Jeden duży stół sprzyjał wspólnemu siedzeniu.

  • Początkowo łupałem ziarno kakaowca, dołączył się Nariman, potem Żenia. Myślę, że motyw wykonywania wspólnie jakiejś prostej pracy można rozwinąć w przyszłości. Nawet (a czasem zwłaszcza) podczas rozmowy ludzie lubią robić coś manualnego.
  • Dobrą rozrywką na takiej okazje okazała się gra, którą wymyśliliśmy podczas ostatniej nocy planszówkowej. Bazuje ona na Tajniakach. Losuje się 3 lub 4 słowa i na ich podstawie tworzy teorie spiskowe. Było przy niej wiele radości.

  • Ogólnie Oldenburg miał rację: fundamentem miejsc trzecich jest zabawa i rozmowy. Moim zdaniem najciekawszą częścią wieczoru była rozmowa o relacjach i związach, która (nawet nie wiem kiedy) płynnie ewoluowała z gry. Temat poważny, ale było dużo śmiechu.

  • Antywydarzenie uważam za udane. Mimo iż mieliśmy sporą konkurencję w postaci potańcówki na Wesołej to przyszło całkiem sporo osób. Jestem świadomy, że przyszli głównie dlatego, że na Facebooku było ustawione wydarzenie. Nie od razu jednak Kraków zbudowano i powoli, krok po kroku, trzeba ludzi przyzwyczajać do spontanicznego wpadania do KBK.

Comments · 1

  • @qurator(81)· 9h

    Manually curated by the @qurator Team. Keep up the good work!

    Like what we do? Consider voting for us as a Hive witness.


    Curated by ewkaw