scrobble.life
Polish HIVE

Bleach - wrażenia po trzech arcach. (bez spoilerów)

Obejrzałem pierwsze trzy arci anime Bleach (dwa kanoniczne i jeden fillerowy). Jest to 109 z 366 odcinków oryginalnego anime.

Tekst nie zawiera spoilerów, poza przedstawieniem kilku postaci.

Bleach to shounen, czyli anime skupione na walce, dążeniu do swoich celów i wartości, sile przyjaźni itp.

Akcja rozgrywa się w małym mieście Karakura w Japonii. Główny bohater ma 15 lat i widzi duchy. Wkrótce zostaje przypadkowo łowcą złych duchów, czyli shinigami.

image.png

Moje wymagania odnośnie shounena nie są wysokie.

Wyobraźcie sobie mema z gaussowską krzywą IQ. Mało inteligentny i inteligentny w kapturze mówią: fajne postacie i dobre walki

a średni płacze: nieee, przecież odcinek 97 jest niespójny fabularnie z odcinkiem 15, to nie ma sensu

Niewątpliwie najlepszą strona Bleacha są postacie. Nie są one spałperyzowane, czyli zdeterminowane przez jedną-dwie cechy osobowości (jak np. Choji w Naruto, którego jedyną cechą osobowości było to, że lubił jeść), zachowują się jak normalni ludzie, nie zachowują się cały czas tak samo. A przy okazji, zachowują się trochę bardziej "po europejsku" niż np. w Naruto. Właściwie żadna postać nie jest wkurzająca, wszystkie ważne postacie są lubialne.

Dobrą stroną Bleacha jest też balans odcinków. Nie ma tu nadmiaru tragizmu ani komizmu, zazwyczaj większość odcinków jest generalnie "na serio" ale nie z grobową powagą, ale przeplatane jest to śmiesznymi momentami. Anime nie stara się za wszelką cenę wszystkiego wytłumaczyć, to jest serial do chillowania, a nie wykład z teorii względności. Dla porównania, w Naruto mamy często ze skrajności w skrajność - jeden odcinek 20 minut smutnej muzyki i retrospekcji, a w drugim cały odcinek głupkowate żarty.

A skoro o śmiesznych momentach, to ich królem, i chyba moją ulubioną postacią, jest Kon. Jest to pluszowy lew, w którym Ichigo umieścił "sztuczną duszę", którą może potem umieścić w swoim ciele by przemienić się w shinigami. Rozwiazuje to elegancko problem dłuższego znikania głównego bohatera z normalnego życia z powodu jego podwójnego życia. Dla porównania, w anime Code Geass w pierwszym sezonie udawano, że problemu nie ma, a w drugim rozwiązano go dużo mniej udolnie.

image.png

Kon to idealne połączenie mądrali z przerośniętym ego, lekkiego zboczuszka, rozwydrzonego bachora oraz Wiewióra z Epoki Lodowcowej. Różnica polega na tym, że Wiewiór dostawał "karę od wszechświata", gdy chciał zdobyć żołędzia, a Kon dostaje "karę od wszechświata"... zawsze :). W przerwach między byciem zdeptywanym, zamrażanym lub wystrzeliwanym w kosmos, uważa się za bardzo ważnego i mądrego, ale w gruncie rzeczy koniec końców ma dobre intencje i czasem nawet bywa przydatny. Kon ma także fenomenalnie dobrego japońskiego aktora głosowego (notabene praktycznie wszyscy ważni bohaterowie mają bardzo dobrze dobrane głosy). Szkoda, że w kanonie z czasem jego rola maleje, ale przynajmniej jego obecność mocno polepsza fillery.

Muzykę stworzył Shiro Sagisu, ten sam gościu co w NGE, więc o jej jakość możecie się nie martwić.

Jeśli chodzi o fillery, to naczytałem się dużo negatywnego na ich temat. Pierwszy arc fillerowy pod względem fabuły nie był nawet zły, największą jego wadą była rozwlekłość, zwłaszcza w środku - momentami czułem się jakbym oglądał Scooby-Doo, bo tylko łażenie po korytarzach, uciekanie, gonienie. Ale to były takie "kanoniczne fillery". Akcja fillerów mocniej niż się spodziewałem nawiązywałą do wydarzeń z arców kanonicznych i część scen możnaby uznać za kanoniczne, a na pewno chociaż rozbudowujące świat o więcej scen z kanonicznymi postaciami i miejscówkami. To były fillery, bo "tego nie było w mandze", a nie kompletnie odklejone fillery. Spotkałem też opinie, by fillery obejrzeć po kanonicznym anime - moim zdaniem sensu to nie ma. Albo je pominąć całkowicie, albo obejrzeć od razu chronologicznie wszystko tak jak wychodziło. Oglądać tego arcu po skończeniu całego anime nie polecam. Następne arci fillerowe podobno są lepsze od tego pierwszego.

image.png 13 kapitanów Shinigami, wokół których rozkręca się akcja drugiego arcu. Kolejność na tej grafice nie odpowiada dokładnie numeracji oddziałów.

image.png Bardzo ciekawą i dobrze zrobioną wg mnie postacią jest też jeden z 13 kapitanów Mayuri Kurotsuchi. Jest to taki trochę "szalony naukowiec" ale potrafiący też walczyć. Jego zachowanie i wygląd bardziej przypomina antagonistę, ale antagonistą (chyba) nie jest. Przypuszczam, że powody są dwa. Po pierwsze, gdyby został antagonistą to straciłby swoje laboratorium. Po drugie, przypuszczam, że inni antagoniści mogli go (podobnie jak reszta obsady) tak nie lubić, że woleli go nie zapraszać do swojej ekipy. Gdy zobaczyłem tę postać, od razu się zastanawiałem: czy to makijaż, czy to maska, czy to jakaś magia, klątwa, a może po prostu tak wygląda, bo w tym świecie definicja słowa "człowiek" jest szersza? Nie było wiadomo. Kurotsuchi jest świadomy swojej wartości, ale nie jest pyszny. Jest zarozumiały i okrutny, ale jest w tym dość "sprawiedliwy", bo wszystkich traktuje po prostu tak jak na to w jego mniemaniu zasługują. Potrafi też być (trochę) miły gdy ktoś, najczęściej jego asystentka, jest dla niego użyteczny, po czym chwilę później krzyczy na nią, że za wolno obsługuje komputer xd. Gdy w fillerach został w pewien sposób wydymany/wykorzystany, to podobnie jak prawdziwy człowiek, próbował z jednej strony zemścić się na tym, kto to zrobił (ale bez patetycznej gadki o jakiejś wielkiej dumie, tylko po prostu "nie lubię, gdy ktoś ze mnie drwi"), a z drugiej umniejszyć swój błąd by zachować lepszy wizerunek. Z jednej strony nie wiem od razu, jak się zachowa w jakiejś sytuacji, a z drugiej jego zachowanie jest spójne z nim mimo, że nie zawsze przewidywalne. I tak należy robić postacie. I to jest właśnie w Bleachu najlepsze.

Doceniam w Bleachu także to, że walki są tutaj w dużej mierze między ważnymi postaciami, nie ma zawalenia akcji walkami z masą noname'ów którzy się składają na jednego hita (trochę tego było w pierwszym arcu, ale można to wybaczyć no bo jakoś akcja musiała się rozkręcić). Dużo walk jest 1 na 1, co zawsze dobrze się ogląda.

Czy Bleach ma jakieś wady? Cóż, w drugim arcu, mimo że trwał ze 40 odcinków, momentami i tak "brakowało scen", jakby trochę zbyt dużo rozmów i wydarzeń odbywało się poza kadrem. Jakość kreski jest chyba ciut gorsza niż np. w Naruto, ale różnica nie jest duża (a przez gorszą jakość na szczęście mam na myśli np. mniejszą precyzję w scenach gdzie postacie są widoczne z daleka, a nie takie abominacje jak powykręcane mordy w Naruto [jak np. Pain w walce z Naruto]). No i w kanonie jest za mało Kona :(.

Bohaterowie szybko zyskują na mocy i szybko ją tracą, ale tym bym się nie przejmował. Bleach jest po prostu cool. Polecam Bleacha. Fajne postacie i dobre walki.

Reflinks:

Proton: https://pr.tn/ref/6QF008H0 Incogni: https://incogni.cello.so/dkFi3vdwoPM Fairphone: http://rwrd.io/uxq6wxm?c Lessly: https://lessly.pl/pages/klub-lessly?referral_code=ktcS02ZOXETNPrcIknRO IdleForest: https://idleforest.com/install?ref=8OE10V89 ASI Cloud: https://asicloud.cudos.org/?referrer=xfclRp0489inOH8t7CiJJ Vast.ai: https://cloud.vast.ai/?ref_id=513344 Mysterium Network: https://mystnodes.co/?referral_code=cvi11k8dDNWK8gMuZak3n23cARdxfyPFzKZeo73Q

Donate for the better world:

LibreOffice: https://www.libreoffice.org/donate/ /e/ OS: https://e.foundation/donate-2/ Iode OS: https://iode.tech/donations/ Mastodon: https://joinmastodon.org/sponsors Folding at Home: https://foldingathome.org/donate/ Open Search Foundation: https://opensearchfoundation.org/donate/ Organic Maps: https://organicmaps.app/donate/ Codeberg: https://docs.codeberg.org/improving-codeberg/donate/ Cachy OS: https://wiki.cachyos.org/support/donation/

Comments

No comments yet — be the first.