- Delegacja z Kataru kolejny raz przybyła dziś do Teheranu na spotkanie z najwyższymi przedstawicielami irańskiego reżimu. Wysiłki dyplomatyczne w celu uniknięcia kolejnego amerykańskiego ataku mocno przybierają na sile. Przypomina mi się początek tego roku, kiedy państwa regionu stawały na głowie żeby uspokoić sytuację. Być może teraz efekty będą inne.
- Mohammad Bagher Qalibaf powiedział, że nie będzie żadnego przełomu dyplomatycznego, dopóki USA nie zgodzą się na wstępne warunki które Iran stawia już od dawna - m.in. zniesienie sankcji i odblokowanie irańskich aktywów.
- W czasie piątkowej modlitwy w teherańskim meczecie Mohammad Dżawad Hadż Ali Achbari, jeden z najwyższych duchownych w Iranie powiedział, że propozycje Amerykanów dotyczące dyplomatycznego zakończenia konfliktu nie mogą uśpić czujności Irańczyków. Stwierdził też, że rewizja i zmiana irańskiej doktryny dotyczącej broni atomowej jest obecnie "wolą irańskiego narodu" i naturalnym efektem obcej agresji.
- Pracowity dzień w Zatoce Perskiej. Korpus Strażników Rewolucji poinformował o zatrzymaniu dwóch tankowców próbujących przekroczyć Cieśninę Ormuz. W osobnym oświadczeniu wspomniano o supertankowcu, który miał stanąć w ogniu po wejściu na minę morską. Z kolei irańska marynarka poinformowała o zniszczeniu "wrogiego bezzałogowego pojazdu nawodnego".
- Z kolei amerykańskie dowództwo ogłosiło, że całkowicie oczyściło międzynarodowy szlak wiodący przez Cieśninę Ormuz z min morskich i jednostek Korpusu Strażników. Admirał Brad Cooper powiedział, że odbył patrol śmigłowcem nad Cieśniną i "nie widział żadnych irańskich jednostek".
- Jakiś czas temu uruchomiłem konto na Suppi. Jeśli ktoś ma ochotę wesprzeć mnie w pracy i pomóc w codziennych publikacjach, może zrobić to pod tym linkiem.
Dzień dwieście czterdziesty czwarty
Comments
No comments yet — be the first.



