scrobble.life
#polish

Dlaczego HIVE i STEEMIT właśnie przegrały z Facebookiem? Moje doświadczenie pokazuje, że rewolucja już się wydarzyła

Dlaczego HIVE i STEEMIT właśnie przegrały z Facebookiem? Moje doświadczenie pokazuje, że rewolucja już się wydarzyła

Zrzut ekranu z 2026-07-04 19-18-34.png

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że przyszłość internetu należy do blockchaina. Platformy takie jak Steemit czy Hive obiecywały prawdziwą rewolucję – twórcy mieli zarabiać bez pośredników, bez algorytmów wielkich korporacji i bez reklam. Hasło było proste: "twórz wartościowe treści, a społeczność cię wynagrodzi".

Dziś, po latach doświadczeń, mogę powiedzieć jedno – rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

I co najciekawsze, platforma, którą przez lata krytykowano za monopol i brak transparentności, czyli Facebook, stworzyła system monetyzacji, który dla zwykłego twórcy okazał się znacznie bardziej uczciwy niż blockchainowe eksperymenty...

Moja historia

Prowadzę niewielki lokalny fanpage ForumSiemiona.pl. Nie mam milionów obserwujących. Nie jestem influencerem znanym w całej Polsce. Publikuję informacje dotyczące mojego miasta, lokalnej polityki i wydarzeń społecznych.

Facebook włączył mi monetyzację 25 marca.

Od tego dnia do 4 lipca zarobiłem:

374,40 dolarów.

To nie są obietnice. To nie są potencjalne zyski. To są prawdziwe pieniądze wypłacane za treści, które i tak codziennie publikuję.

Załączony panel monetyzacji pokazuje dokładnie ten wynik.

Dla wielu osób może to nie być ogromna kwota.

Dla mnie jest to dowód, że można uczciwie zarabiać na lokalnym dziennikarstwie.

Facebook płaci za odbiorców, a NIE ZA UKŁADY

Największy problem Steemita i Hive'a polegał na tym, że od dawna nie liczyła się jakość treści.

Liczyło się:

  • kto cię zna,
  • kto cię zagłosuje,
  • ile posiada tokenów,
  • do jakiego należysz "kręgu wzajemnej adoracji".

Przez lata na Steemicie funkcjonowały grupy wzajemnego głosowania, tzw. vote trails, boty oraz wieloryby decydujące o tym, kto zarobi kilkaset dolarów, a kto kilka centów.

W praktyce system miał być zdecentralizowany, ale bardzo szybko stał się oligarchią największych portfeli.

Facebook robi coś zaskakującego

Facebook oczywiście również wykorzystuje algorytmy.

Jednak w przypadku monetyzacji treści obowiązuje zupełnie inna zasada.

Jeżeli ludzie oglądają Twoje materiały...

Jeżeli angażują się w dyskusję...

Jeżeli publikujesz regularnie...

to po prostu zaczynasz zarabiać.

Nie muszę nikogo prosić o głosy.

Nie muszę pisać komentarzy pod cudzymi postami tylko po to, aby ktoś odwdzięczył się upvotem.

Nie muszę należeć do żadnej "elity".

Publikuję informacje.

Czytelnicy je oglądają.

Facebook płaci.

System jest prosty.

Paradoks blockchaina

Steemit i później Hive powstały właśnie po to, aby odebrać władzę korporacjom.

Paradoks polega na tym, że bardzo szybko władzę przejęli najbogatsi użytkownicy.

To oni decydowali:

  • kto pojawi się na stronie głównej,
  • kto zarobi,
  • kto zostanie praktycznie niewidoczny...

W efekcie wielu świetnych autorów po prostu odeszło.

Nie dlatego, że przestali dobrze pisać.

Dlatego, że przestali być wynagradzani.

Facebook płaci z własnych pieniędzy

To również ogromna różnica.

Na Hive moje wynagrodzenie pochodziło z inflacji tokena oraz głosów społeczności.

Na Facebooku pieniądze pochodzą z gigantycznych przychodów reklamowych firmy Meta.

Facebook zarabia miliardy dolarów na reklamach.

Częścią tych pieniędzy dzieli się z twórcami.

I wygląda na to, że działa.

Lokalne media również mogą zarabiać

Największym zaskoczeniem było dla mnie coś jeszcze.

Nie prowadzę strony ogólnopolskiej.

Nie tworzę viralowych filmów.

Nie nagrywam rozrywki.

Piszę o:

Radzie Miasta, inwestycjach, lokalnych aferach, mieszkańcach, wydarzeniach z Siemianowic Śląskich.

A mimo to Facebook uznał, że takie treści również zasługują na monetyzację.

To pokazuje, że internet zaczyna doceniać również lokalnych twórców.

Czy Hive i Steemit mają jeszcze przyszłość?

Tak.

Blockchain nadal ma swoje zalety.

Treści są odporne na cenzurę.

Można posiadać własne klucze.

Nikt nie zamknie nagle całej sieci.

Ale jeśli mówimy wyłącznie o zarabianiu na publikowaniu treści, trudno nie zauważyć, że Facebook wysunął się dziś zdecydowanie na prowadzenie.

Dla przeciętnego autora liczy się przecież odpowiedź na jedno pytanie:

Czy za moją pracę otrzymuję uczciwe wynagrodzenie?

W moim przypadku odpowiedź brzmi:

Tak.

374 dolarów to dopiero początek

Od 25 marca do 4 lipca mój mały lokalny fanpage zarobił 374,40 USD.

To średnio około 3,7 dolara dziennie, przy publikowaniu treści, które i tak przygotowywałbym dla swoich czytelników.

Czy można z tego żyć?

Jeszcze nie.

Czy można dzięki temu finansować rozwój lokalnego medium?

To zależy ale to dobry początek na "waciki".

Wnioski

Przez lata byłem zwolennikiem idei, którą reprezentowały Steemit i Hive. Wierzyłem, że zdecentralizowane platformy stworzą bardziej sprawiedliwy model wynagradzania autorów. Niestety praktyka pokazała, że sam blockchain nie gwarantuje uczciwości. Ostatecznie o widoczności i zarobkach często decydowała siła portfela oraz układy w społeczności.

Facebook, mimo wszystkich swoich wad i krytyki, zaproponował model, który w moim przypadku okazał się bardziej przewidywalny. Publikuję lokalne informacje, odbiorcy je czytają i oglądają, a platforma wypłaca wynagrodzenie bez konieczności zabiegania o głosy wpływowych użytkowników.

Nie twierdzę, że Facebook jest rozwiązaniem idealnym. Algorytmy mogą się zmieniać, programy monetyzacji również. Jednak moje własne doświadczenie pokazuje, że obecnie dla niewielkiego, lokalnego twórcy jest to miejsce, w którym można realnie zarabiać na swojej pracy.

374,40 dolarów w nieco ponad trzy miesiące nie jest fortuną. Jest jednak konkretnym dowodem na to, że wartościowe lokalne treści mogą dziś przynosić wymierne dochody. Dla mnie to sygnał, że przyszłość monetyzacji treści niekoniecznie należy do blockchaina, lecz do platform, które potrafią skutecznie połączyć ogromną publiczność z uczciwym systemem wynagradzania twórców.

Comments · 5

  • @sarmaticus(62)· 59d

    Facebook ma swoje wady, hive swoje. Moim zdaniem ciężko porównywać, ale nigdy dość dyskusji o hive, więc dobrze że znowu wrzucasz kamyczek ;) Monetyzacja treści dawno już nie powinna być głównym hasłem Hive. Siła Hive leży w technologii, już istniejącej i wybitnie działającej w swoim obszarze. Problemem, moim zdaniem, od dawna, jest to że inwestujemy tu w dalszy rozwój technologii ale nie stricte blokchainu ale nadbudowy, która może na starcie powinna dostać wsparcie, ale na pewno nie powinna być utrzymywana jak teraz, a którazasadniczo niczym szczególnym nas nie wyróżnia. Środki powinny pójść przede wszystkim na dwie rzeczy i to tak z 3-5 lat temu: na sprowadzenie mas odbiorców (np wielkie airdropy ale w przemyślany sposób - gdyby ktoś chciał mogę opisać;)) oraz nawet po kilku w każdej większej społeczności językowej "gwiazd" pisarskich, a w języku angielskim więcej najlepiej z kilku różnych branż w tym koniecznie z dwóch obozów politycznych bo to napędza aktywność.

    Gwiazdy potrzebują odbiorców, a odbiorcy "mięcha" igrzysk, w które mogą się angażować.

    No ale ktoś wolał farmic latami hive z DHF i jest jak jest.

    Mimo wszystko uważam, że wciąż jest szansa na uratowanie hive.

  • @rozioo(71)· 59d

    myślę, że jak by na hive było by 10% osób tyle co na fb to by wyglądało to zupełnie inaczej. dziwie się dlaczego na hive nie ma żadnych reklam z których można by czerpać zyski a je przeznaczyć np na spalanie tokena by utrzymać większą wartość.

    Niestety nie ma co ukrywać że dużo zależy tutaj od tego kto Cię zna. Szkoda że nie ma tutaj jakiegoś algorytmu i jeśli twój post przyciągnął duża uwagę to z automatu dostajesz głos od jakiegoś dużego kuratora.

  • @jocieprosza(68)· 59d

    Facebook, stworzyła system monetyzacji, który dla zwykłego twórcy okazał się znacznie bardziej uczciwy niż blockchainowe eksperymenty...

    I to by było na tyle z rzetelności tego wpisu. Zostałeś złapany na farmieniu nagród za pomocą głupich treści generowanych przez AI, bo się obraziłeś, że mało osób czytało twoje wpisy na temat krypto (z tego co pamiętam). Zacznij tak robić na swoim fanpejdżu i FB wyrzuci cię, odbierze środki i jeszcze zablokuje dostęp do innych kont...

  • @fallen.angels(67)· 59d


    This post has been supported by @fallen.angels guild!
    Delegate Tokens and HP to Fallen Angels to earn weekly rewards!
    Delegate | Join to the guild

  • @stafhalr(67)· 60d

    Facebook, gdy zgłosiłem chęć monetyzacji, to zamiast mi ją włączyć, to mi ograniczył konto za rzekome "treści z przemocą seksualną", choć nigdy czegoś takiego nie zrobiłem, nie pokazując nawet cienia dowodu, ani komentarza, który skasował. Ale i tak jestem w lepszej sytuacji od milionów ludzi, którym w zeszłym miesiącu Meta zablokowała monetyzcję już po opublikowaniu wielu treści i nabiciu wyświetleń i ruchu. Podobno przez błąd AI.