Moja własna planeta
Junji Ito po raz kolejny zagłębia die w ludzka psychikę wyjmując na wierzch najgorsze demony. Remina to ciekawa historia nie tylko fabularnie, ale tez ukazująca społeczeństwo stada.
Autor stara się pokazać do czego są ludzie zdolni w amoku chwili, jak daleko posuną się by spróbować zmienić los. Manga nie tylko ukazuje los tytułowej Reminy, ale przede wszystkim w mocnym akcencie pokazuje jak wyglądały inkwizycję wobec ludzi. Mimo ze mandze nie pojawia się ani razu sformułowanie katolicyzmu to mamy tutaj ogromna ilość odniesień, od ukrzyżowania po topienie i próbę czarownicy.
Dzieło w jawny sposób pokazuje, ze ludzie zawsze mieli instynkt zabójcy i wystarczy tylko lider by dokonać rzezi. Fabuła jest specyficzna i miejscami mocno inspirowana światem Lovecrafta, ale dzięki temu bardziej odczuwa się ten mrok oraz strach. Wielki profesor właśnie dostał nagrodę Nobla za odkrycie nowej planety z innego, postanawia nazwać ja na cześć swojej córki Reminy. Początkowo 16 letnia Remina niechętnie widzi się w blasku jupiterów, jednak z czasem staje się ulubienica, gdyż każdy chce poznać osobę na cześć której nazwano planetę.
Pech chciał, ze planeta dziwnie się zachowuje i jej traektoria lotu ewidentnie wskazuje na zbliżanie się. Początkowy zachwyt nowa ulubienica państwa przeradza się w nienawiść.
Sama mordercza planeta jest tylko kropla w tym co wyprawiaja ludzie. Remina niczym Jezus pierw witana by po chwili być ukrzyżowana by odpędzić zła planetę.
Sama planeta jest mocno inspirowana światem Lovecrafta, dziwaczność oraz destrukcja to idealny motyw dla samotnika z Providence. Cała opowieść skupia się na uciecze Reminy oraz szalonym tłumie, który jest pobudzony przez jedna osobę.
Graficznie jak zawsze fenomenalnie, wielka oczna planeta i pełzające jej kończyny to male arcydzieło w grozie. Wszystko widać tutaj było przemyślane i mamy opowieść beznadziejności i skrajności okupiona w strachu.
Lektura nie jest dla każdego wiele słów wulgarnych się pojawia jak i sam koncept inkwizycji może w czytelnikach wzbudzić mały szok, niemniej jest to bardzo ciekawa manga która warto przeczytać i poznać do końca historie 16 letniej Reminy i jej morderczej planety. 8/10



