Witam was w mojej krypcie :) Musiałem sobie zrobić dzień przerwy bo po Mc and Me zbierałem resztki mojego mózgu. Dziś jest wtorek wiec pora na trochę grozy. Usiądzcie sobie na krześle i zaczynajmy
Film jaki dziś przygotowałem dla was to mroczna produkcja z 1964 roku z duża pomocą udało się znaleźć taki tytuł :)
Film rozpoczyna się już od napisów wiec No jest innowacja :)
Spróbuje opisać wam to arcydzieło.
Zaczynamy.
Film rozpoczyna się... jadącym samochodem ;D widać, nie można zmieniać czegoś co jest sprawdzone już od lat 60 ;)
Film jest bez kolorów ;)
No wiec jedzie sobie para główny bohater mocno już zaspany ale mówi naszej bohaterce ze już prawie dojechali chociaż po jego minie wnioskuje ze raczej jeszcze ze dwa dni będą jechać albo spowoduje wypadek.

Film jest kręcony tania kamera wiec No początek jest bez głosu jedynie lektor mówi ze para sobie jedzie i ewidentnie widać ze coś mówią, ale nie słychać.
Następnie mamy dowództwo wojskowe które każe młodemu porucznikowi coś zbadać
Cały czas słychać lektora, chyba ja mam jakaś wersje dziwna tego filmu albo zapomnieli zrobić dubbing hehe

W międzyczasie sobie rakieta wyladowała stad dowództwo wysyła porucznika by zbadał kapsule czyżby kolejny obcy ;D
No wiec otworzył się właz i wylazło takie coś kurczę nawet nie wiem co to. Wyglada jak kilka krzaków sklejonych razem 
Na razie film jest mroczny jak Mroczny Rycerz ;)
Wreszcie słuchać normalne głosy ufff.
No wiec nasi bohaterowie którzy już mieli prawie dojechać okazało się ze jada dalej a jest dzień. Niedaleko spadła kapsuła z kosmita wiec szykuje się rzeźnia ;)
Policjant ich zatrzymuje ze No ulica zamknięta i maja się cofnąć, ale ostatecznie ich bierze do auta swojego i mówi a jednak pokaże wam kapsule
Swoją droga ta pani ma tak jasny strój, ze ludzie w kinie pewnie musieli oglądać ten film w okularach przeciwsłonecznych
Po dotarciu na miejscu i pokazaniu kapsuły są pod wrażeniem. W międzyczasie patyczkowy kosmita szedł kilka kroków:)
No i tak sobie idą i idą i nagle widza kapelusz, taki sam ma na głowie ten policjant wiec jest intryga ktoś zgubił kapelusz uuu. W krzakach się ukrywa najgroźniejszy stwór.
Nasz dzielny policjant musi odnaleźć swojego kolegę wiec bierze pistolet i wchodzi do kapsuły.
Całe szczęście ze potwór grasuje na zewnątrz i co najwyżej załatwi ta pare hehe
A jednak się myliłem :( w kapsule dopadł biednego policjanta słychać tylko wrzask. Główny bohater chętny pomoc ale dziewczyna go odciągną od tego pomysłu :)
Wpadł na lepszy pomysł wrócił do sutą policjanta i dał znać centrali wiec jedzie pomoc całe wojsko.
Oczywiście inteligencja woskowych jest równa inteligencji policjanta co za tym idzie wchodzą jedne po drugim do kapsuły
Ale akurat był pusty, wiec podziwiają wnętrze i cała elektronikę wiec hmm to może nie kapsuła a statek kosmiczny który nie ma otwarcia tylko się każdy wbija na krzywy ryj wsuwając się.
Wyszli i znów załączył się lektor mówił ze no zagrożenie jest duże dewiza sprawdziła Niebezpieczeństwo i wracamy do dowództwa gdzie dzieją się ważne rzeczy jak palenie papierosa. Mamy 15 minutę z 75,a dzieło się tyle ze hej hehe
Po długiej i nic nie wnoszącej scenie wracamy do lasu a tam młoda para która sobie odpoczywa, ale jeszcze nie wiedza ze niedaleko jest straszny stwór który tylko czeka aż wygryzie się w nich jak w kanapkę :)
Swoją droga to stwór który ciężko określić jak wyglada.
Chłopak ucieka, ale dziewczyna była zbyt bardzo przerażona wiec czekała aż wolno sobie dojdzie do niej potwór i jeszcze wolniej ja zje.
Ogólnie słychać jak potwór się dławi wiec chyba za szybko ja je.
Oczywiście dziewczyna sobie cały czas żyje i wije się jak waż boa
Nasz główny bohater się przebrał
W między czasie kolejni sprawdzają statek kosmiczny i mimo ze słychać wyraźnie ze ktoś tam jest w środku to olewaja sprawę.
Przyjeżdża gościu w garniturze i zapala papierosa i gada o niczym z naszym bohaterem.
Teraz szykuje się mocna scena bo o to jakaś kobieta która sobie jest w kuchni myje naczynia jeszcze nie wie ze gdzieś niedaleko niej czycha niebezpieczeństwo No i tak sobie myje a w tym czasie zjawia się jej mąż policjant który przyprowadza kolegę. Żona się cieszy ze żyje bo wiadomo na służbie może zginąć szybko od dziwnego stwora.
No wiec stwór ich nie atakuje, ale za to piją piwo w salonie. Ogólnie opowiada Mąż żonie co dziś przeżyli i jaki obiekt dziwny widzieli, żona jest pod wrażeniem, od czasu do czasu coś tam gada ten kolega co mu zaschło w gardle.
Po tym jak kolega dopił do końca piwo wyszedł bez pożegnania i mamy już dzień i kolejna ekspedycja sobie wchodzi do statku jak tak dalej pójdzie to zrobią wielka strzałkę tutaj wchodzić i będą bilety sprzedawać.
Nasza bohaterka żegna naszego bohatera który jedzie na miejsce wiadomo statku kosmicznego a sama wraca do domu gdyż w domu jest małe dziecko.
Trzeba przyznać ze No kolejny ciuch i ktoś wyprał chyba w Uralu bo tak jaskrawy ten biały ze aż oczy bolą 
No wiec bohaterka bada to dziecko czemu drze jape sprawdza temperaturę a tu gorączka.
W tym czasie nasz mega stwór zaczął się przemieszczać
Wiem ze słabo go widać ale to stwór z kamuflażem :)
Bohaterka ma w nosie dziecko i idzie rozwiesić ubrania, w oddali widzi jak kilka gałązek się poruszyło, czuje nadchodząca grozę która zbliża się do niej i wie ze nie ucieknie przed nią wiec rozwiesza dalej ubrania.
Nasza bohaterkę tak zamurowało ze wręcz zacisnęło a tych drutach. Stwór idzie z prędkością ślimaka w kompocie i ja zjada. Wiec od teraz dziecko nie będzie miał matki.
Pora trochę uspokoić atmosferę ale tylko na chwile bo to dziadek i wnuczek którzy sobie łowią ryby, jednak wnuczek mówi ze musi w krzaki i nawet jeszcze nie wie co go tam będzie czekać.
Dziadek od czasu do czasu słyszy dziwne odgłosy zaś wnuczek poszedł łapać jaszczurkę.

Dziadek poszedł szukać wnuczka jednak nigdzie go nie ma i słyszy dziwny głos, a po chwili widzi w pełni monstrum które się zbliża do niego tak wolno ze aż upada z tego wrażenia dziadek.
i zostaje pożarty:)
Po tym dostajemy kilka rozmów i znów wejście na statek i sprawdzę od co tam ciekawego się dzieje innymi słowy nic waznego.
W tym samym lesie daje koncert jakiś gość i dzieci i starsi sobie słuchają jak piosenkarz sobie siedzi i śpiewa dla nich jedzie nie wiedza co czycha w tym lesie, jednak jedna z par nagle postanawia się przejść i to już jest zgubne dla nich.
Dopada ich najwolniejszy potwór.
Nie maja szans na ucieczkę gdyż musieli by użyć nóg a wiadomo ciężko iść jak się siedzi.
Ogólnie stwór dalej jest głodny wiec idzie tam gdzie był koncert piosenkarz coś tam probuje uderzyć go ale coś mu słabo poszło i wiadomo siup do brzuszka :)

Po tej masakrze przenosimy się na jakaś dyskotekę wszyscy się cieszą na sali śle wiadomo zło nie śpi i nie ma odpoczynku
Wiec jakimś dziwnym trafem wchodzi do środka i zaczyna się kolejna masakra.
W tym czasie nasi wojskowi oczywiście grzebią sobie w statku i sprawdzają ilość pokręteł i liczników.
I najlepsza reakcja tej pani jest tak prawdziwa ze postaram się ja przetłumaczyć
„O mój Boże a co to jest”
Pani zasługuje na Oscara.
Stwór sobie tam zjada tańczących a ci co nie są zjedzeni dalej rancza zwykły dzień w USA :)
Po chwili załączają się szare komórki i wszyscy się chcą przecisnąć jednocześnie przez drzwi co za tym idzie robią się przepychanki a stwór czeka i konsumuje wolno każda osobno osobę :)
Stwór jest mądry bo wyszedł po zjedzeniu i dziś dalej, widzi samochód są dwie osoby w nim No wiec je zjada :)
Nasz stwór odrobinkę urósł od czasu pierwszej ofiary, przy okazji nagle obudziło się wojsko i postanawiają coś zrobić by ludzie nie znikali.
Zaczyna się krwiożerczy pojedynek z wojskiem
Jednak finał pozostawię wam byście sami obejrzeli, powiem tak jest No niespotykany na swój sposób
Podsumowując Liczyłem na film zły zły a najlepiej jakaś tania zrzynke otrzymałem film tak zły ze Plan 9 z kosmosu to świetny film. Kurczę w tym filmie nic nie działa lektor zagłusza aktorów. A sam stwór wyglada jak wielki dywan z kilkoma gałązkami. Film jest ciężki i nie mówię ze archaiczny bo stare filmu maja swój urok jednak ten odrzuca realizacja i dziurami fabularnymi. Muzyka nawet jest nienajgorsza jednak cała reszta to porażka, scenariusz pisany w czasie kręcenia i to widać ze sceny zmieniają się nagle bez ładu i składu. Ed Wood miał pecha i tyle został okrzyknięty najgorszym reżyserem, a Tutaj dostajemy przykład gdzie ktoś tworzy film na odwal się i wie ze nie będzie tak głośny jak Plan 9 Końcówkę zobaczcie resztę zapomnijcie
Kadry pochodzą z filmu Plakat pochodzi z https://m.imdb.com/title/tt0057970/
