Im więcej czasu poświęcam tym zdjęciom z ostatniej wyprawy, tym większe mam wrażenie, że mnie oszukują. Prawdą jest, że styl obróbki, którego tu używam, mocno podkreśla ciepłe kolory, ale nawet na suchych plikach RAW widzę więcej jesiennych kolorów, niż kiedy przemierzałem te lasy. Być może dlatego, że starałem się łapać w kadr głównie drzewa w jesiennej aranżacji?
Wciąż jednak to nie pełne przeobrażenie.
Lasy bukowe dominują wzdłuż sporej części szlaku, którym szliśmy. Sam szlak był już dość mocno pokryty dywanem z opadłych liści tych drzew. Uwielbiamy spacerować po takiej szeleszczącej pokrywie. To bardzo relaksujące i przyjemne dopóki nie są mokre i śliskie.
Bardzo interesujące dla mnie było, kiedy dwa buki, rosnące tuż obok siebie, wyglądały zupełnie inaczej. Liście jednego z nich były pomarańczowo-żółte, a sąsiada zupełnie zielone. Nigdy wcześniej nie zastanawiałem się nad takim zjawiskiem. Niestety nie mam zbyt wielu zdjęć, które to dobrze pokazują. W kadrze #10 trochę to widać.
Praca z tymi zdjęciami przyniosła mi ogrom przyjemności. Pozwoliłem sobie na próbę nadania im bardziej artystycznego wyglądu, być może nawet lekko malarskiego. Będąc aktualnie przytwierdzonym do łóżka w związku z chorobą, mogłem się zatracić w tych kolorach podczas obróbki w Lightroomie i Photoshopie. Bycie chorym ma też swoje plusy - można nadrobić pewne zaległości. Zwłaszcza, że niebawem teren mojego ogrodu przejdzie znaczne przeobrażenie i nie będę miał przestrzeni czasowej na sprawy hobbystyczne.
Do zobaczenia wkrótce!
The more time I spend with these photos from my recent trip, the more I feel they might be deceiving me. While it’s true that my editing style here leans heavily into warm tones, even the raw, unprocessed files show more autumn color than I recall seeing while walking through those woods. Perhaps that’s because I consciously focused on framing trees that were already showing their fall colors?
Still, it’s not a complete transformation.
Beech forests dominate much of the trail we followed, which was already blanketed in a thick carpet of fallen beech leaves. We love walking on a rustling layer of leaves like that - it’s incredibly relaxing and pleasant, provided they aren’t wet and slippery.
I found it fascinating to see two beech trees, growing right next to each other, looking completely different: one had orange-yellow foliage, while its neighbor remained entirely green. I’d never really considered such a phenomenon before. Unfortunately, I don’t have many photos that capture this well, though you can see a hint of it in frame #10.
Working on these images has been a great pleasure. I decided to experiment, aiming for a more artistic - perhaps even slightly painterly—look. Confined to my bed by illness, I was able to lose myself in these colors while editing in Lightroom and Photoshop. Being sick does have its perks - it’s a chance to finally catch up on some things. Especially since my garden area will soon undergo a major transformation, and I won’t have the time or space for hobby-related pursuits.
See you soon!
POLSKIE KRAJOBRAZY I NATURA // FOTO GALERIA #9
🍂 JESIENNY LAS 🍂
POLISH LANDSCAPES AND NATURE // PHOTO GALLERY #9
🍂 AUTUMN FOREST 🍂
Kadr #1 // Frame #1
Kadr #2 // Frame #2
Kadr #3 // Frame #3
Kadr #4 // Frame #4
Kadr #5 // Frame #5
Kadr #6 // Frame #6
Kadr #7 // Frame #7
Kadr #8 // Frame #8
Kadr #9 // Frame #9
Kadry #10 & #11 // Frames #10 & #11
Kadry #12 & #13 // Frames #12 & #13
Sprzęt / Equipment: Nikon Z6 + Nikkor z 24-200 + Sigma ART 50mm f1.4
Post-produkcja / Post-production: Adobe Lightroom Classic + Photoshop
Lokalizacja / Location: Beskid Żywiecki
Data / Date: Pazdziernik 2026 / October 2026
Pora dnia / Time of the day: Popołudnie / Afternoon
Elementy graficzne / Graphic elements: Adobe Photoshop
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Dziękuję Wam za wizytę i zapoznanie się z nimi.
All pictures are my own work. Thank you for stopping by and checking them out.


