
Źródło: Pixabay
Dobry wieczór.
No co tam słychać.. Źle jest. I chyba pierwszy raz mówię to tak otwarcie. Od tygodnia siedzę w domu, bo strzeliły mi plecy, które bolały już kilka tygodni i choć próbowałam to załagodzić żarciem po 10 Ketonali dziennie to się nie udało. Przez splot różnych zdarzeń udało mi się też zajebać ryjem w drzwi przez co rozwaliłam oko i choć już nie wyglądam jak ofiara przemocy domowej to kiepsko na to oko widzę. Cóż..
Nie śpię, nie jem, wymiotuję, płaczę.
Psychicznie jest DOŚĆ źle. Bardzo nasiliły mi się lęki. Nie wychodzę z domu, bo mam paranoje, że ktoś zrobi mi krzywdę. Przez parę rzeczy, które odjebałam w życiu mam paranoję, że jak jakieś auto zwalnia jak wieczorem idę na spacer z psem to czekają mnie przykre konsekwencje za czyny z przeszłości. Gdy mam katar łapię paranoję, że zaraz się uduszę. A katar mam często przez łzy, więc trochę doświadczam turbulencji emocjonalnych. Boję się. Bardzo się boję. Cały czas się boję o swoje życie i jest to wyczerpujące, bo wolę życia mam w sobie bardzo silną, najsilniejszą na świecie, bo i moja motywacja do życia jest najwspanialsza na świecie. Zaprzyjaźniając się z Gosią liczyłam się z faktem, że wkroczę również w życie jej dzieci i nie znajduję ani jednego powodu, żeby maluchy odwiedzały ciotkę na cmentarzu, więc walczę, ale jest kurwa ciężko..
Jestem w głębokiej depresji i bardzo potrzebuję z kimś o tym porozmawiać. Wyrzucić to gówno co czuję i myślę, bo rozpadam się na kawałki w samotności, na którą sama siebie skazałam izolując się od każdego. Czuję się kurewsko samotna. Całe dnie siedzę bądź leżę, słucham muzyki i próbuję nie zabić się własnymi myślami i jest mi kurwa ciężko.
Wstanę. Nie wiem jak. Nie wiem kiedy. Nie mam na to kompletnie koncepcji. Wiem tylko, że mam w sobie potężną wolę życia. Jak jeszcze nigdy. Dlatego wiem, że przetrwam i wiem, że to nie skończy się nawet próbą samobójczą. Poleżę, popłaczę, nie wiem co jeszcze mnie czeka, ale wstanę. W końcu wstanę. No do kurwy ile może trwać epizod depresyjny?
Pierwszy raz w życiu jestem przez ludzi szczerze kochana. I ja kocham bardzo. Nie spierdolę tego.
Życie ssie i nie jest to ssanie przyjemne..
DO JUTRA.



