Urlopowa sielanka dobiegła końca. Jeszcze przed południem wybraliśmy się z żoną na szybkie zakupy do francuskiego Maubeuge. Jechaliśmy tam z lekkim niepokojem, zastanawiając się, czy głośne medialnie cyberataki na systemy sterowania chłodniami i zamrażarkami we francuskich sieciach handlowych nie sparaliżowały również naszego stałego hipermarketu. Na szczęście na miejscu wszystko funkcjonowało bez zakłóceń i bez trudu kupiliśmy wszystko, co mieliśmy na liście.
[ENG] Vacation mode is officially over. Before noon, my wife and I made a quick grocery run across the border to Maubeuge in France. We set off with a bit of apprehension, wondering whether the recent wave of cyberattacks targeting cooling and freezer control systems across French supermarket chains had hit our go-to hypermarket as well. Fortunately, everything was humming along smoothly on-site, and we ticked off every item on our grocery list without a hitch.
Wieczorem przyszedł czas na powrót do pracy i pierwszą nockę po urlopie. Jeszcze w sobotę odpaliłem służbowego laptopa i przejrzałem pocztę, by mieć pełen ogląd sytuacji i nie marnować pierwszych godzin dyżuru na przekopywanie się przez sterty nieprzeczytanych wiadomości. Dzięki temu szybko ogarnąłem bieżące tematy operacyjne i w trakcie nocnej przerwy mogłem wyskoczyć na siłownię.
[ENG] Evening marked my return to the grind with the first night shift back. Anticipating the post-holiday deluge, I had actually booted up my work laptop over the weekend to triage incoming emails. Clearing the backlog in advance spared me from wasting the opening hours of my shift buried in unread messages. That preparation paid dividends, allowing me to settle in swiftly and carve out time for an active workout during my midnight break.
Postawiłem na solidną dawkę kardio: wioślarza oraz orbitrek. Na ergometrze planowałem popracować około dwudziestu minut, ale w ustawieniach brakowało takiego profilu czasowego. Wybrałem więc standardowy dystans 2000 metrów, co w praktyce okazało się nieco zbyt krótkim wysiłkiem w stosunku do moich założeń. Odbiłem to sobie jednak z nawiązką na orbitreku – zamiast planowanego pół godziny dokręciłem pełne czterdzieści minut. Na koniec krótka sesja rozciągania i przyszedł czas, by wrócić za biurko do monitorowania sytuacji.
[ENG] I headed straight to the gym for a dedicated cardio session, splitting time between the rowing machine and the elliptical. On the rower, I had hoped to clock a steady 20-minute piece, but the console lacked a preset time profile for it. I defaulted to a standard 2,000-meter row instead, which wrapped up a bit quicker than I would have liked. I made up for it in spades on the elliptical, tacking on an extra ten minutes to turn a 30-minute block into a solid 40-minute push. A quick cool-down stretch wrapped up the workout, and it was time to step back to my desk for the remainder of the watch.



