Cześć, dobrze tu zajrzeć po tak długim czasie.
Osiągnąłem chyba największy życiowy sukces, bo wprowadziłem się do nowego domu. Syn poszedł do żłobka i poważne problemy zdrowotne odeszły (mam nadzieję, że do późnej starości). No i to w sumie najważniejsze.
Ale wprowadzka to potężne wyzwanie. Meble, kontakty, pstryczki do oświetlenia i jeszcze milion innych rzeczy, na które czekamy. Jednak spokój cenię ponad wszystko, a własne gniazdko to wspaniała oaza.
Poza tym wyzwania zawodowe... chyba muszę rozstać się z obecnym pracodawcą (a de facto największym klientem). Finansowo jest super, ale cała reszta... No trudno nam się dogadać.
Rozpocząłem wysyłanie aplikacji. Nie jakoś hurtowo, ale w fajne na pierwszy rzut oka miejsca. Jedna odpowiedź mnie rozbawiła: Doceniamy Twoje doświadczenie, ale szukamy kogoś z mniejszym xD.
Za dobry jestem.
Oczywiście copywriting wymiara, a po 10 lat pisania wypalenie bierze górę. Natomiast wchodzi na salony stanowisko stratega treści, który czasem pisze, planuje kampanie, pisze scenariusze do reklam. Fajna praca, tylko wymaga fajnych ludzi wokół.
Z innych ciekawostek, wczoraj poszedłem spać o 22. To dla mnie nienormalne. Żyłem zawsze w trybie sowy. Po prostu postanowiłem żyć zdrowiej, a długość snu ma kluczowe znaczenie. Mam nadzieję, że stanie się to standardem.
Dziś wreszcie chwila wolnego. Czas na burgery i piwo bezalkoholowe oraz długi wieczór z Path of Exile 2 oraz Jamesem Bondem.
Czy właśnie napisałem, że nie pójdę spać wcześniej. Tak, jeden wieczór w tygodniu będzie długi i poświęcony rozrywce.
ps.
wszyscy z #polish jesteście na Hive? Pytam, bo o migracji ze Steemit nie wiedziałem przez długi czas. Nie chciałbym, aby ominęła mnie następna :)
Taki to pożyje...


