Dzień gospodarczy, ale musiałem zachować jeszcze trochę energii na popołudnie, bo zaplanowałem sobie wyjście na rower. Wystartowałem nieco później, niż zakładałem, dlatego byłem zmuszony skrócić czas jazdy do około dwóch godzin. Trochę szkoda – gdybym wiedział, że noga będzie tak dobrze podawać, z pewnością postarałbym się wyjechać wcześniej.
[ENG] A chore day around the house, but I made sure to save some juice in the tank for the afternoon since I had mapped out some time for a bike ride. I rolled out later than planned, which forced me to cap the ride at about two hours. It's a shame, really—had I known the legs would feel that good, I definitely would have made an effort to get out earlier.
Tradycyjnie nie miałem sztywnego planu trasy – kolejne odcinki układałem na bieżąco w głowie. Skierowałem się nad kanał w stronę Nimy, a następnie ruszyłem ścieżką w kierunku Brukseli. Po drodze minąłem dwie śluzy; to były zaledwie krótkie i bardzo łatwe hopki. Dopiero podjazd pod potężną windę statkową w Strépy-Thieu pozwolił realnie sprawdzić formę. Kilkaset metrów za windą, na górnym odcinku, droga rowerowa na chwilę odbija od brzegu. Nie chciałem już wracać nad wodę, wiedząc, że za pięć kilometrów trasa i tak jest zamknięta. Z kolei powrót wzdłuż zabytkowego Canal du Centre również byłby ryzykowny z uwagi na ciągnące się tam od dłuższego czasu prace remontowe. Zdecydowałem się więc odbić w przeciwną stronę – w kierunku Le Rœulx.
[ENG] As per usual, I didn't stick to a rigid route, piecing it together on the fly. I aimed for the canal path toward Nimy, then followed the water toward Brussels. Along the way, I rolled past two locks—short, mellow kickers. The real test of form came at the climb next to the massive Strépy-Thieu boat lift. A few hundred meters past the lift, along the upper canal, the bike path briefly veers away from the water. I chose not to loop back, knowing the path is blocked off about five kilometers further down. Returning along the historic Canal du Centre was equally unappealing due to ongoing, long-term construction works. So, I pivoted in the opposite direction toward Le Rœulx.
W okolicach Le Rœulx trochę pokręciłem bocznymi drogami. Jest tam kilka świetnych wzniesień, a ruch samochodowy niemal zerowy, dzięki czemu wąskie trasy pokonuje się z czystą przyjemnością. Następnie skierowałem się do Gottignies – miejscowości, którą dotąd znałem głównie z pieszych wędrówek z żoną. Zupełnie wyleciało mi z głowy, że na jednej z bocznych dróżek zaraz po szybkim zjeździe czeka mnie prawdziwa wspinaczkowa ściana płaczu. Bo jak inaczej nazwać podjazd ze średnim nachyleniem 12% i rampą dochodzącą do 18,6%? Prawdziwy przedsmak wyczekiwanego ataku na słynny Mur de Huy!
[ENG] I spent some time winding through the lanes around Le Rœulx. There are a handful of brilliant climbs there, and since vehicular traffic is virtually non-existent, the narrow roads are a treat to ride. Next up was Gottignies, a village I usually explore on foot during brisk walks with my wife. I had completely blanked on the fact that right after a fast descent, one side road kicks up into a brutal wall—how else would you describe an ascent averaging 12% with pitches hitting a blistering 18.6%? It felt like a legitimate sneak preview of my bucket-list climb up the Mur de Huy!
Było piekielnie ciężko, ale najgorsze miało dopiero nadejść. Chcąc skrócić sobie drogę powrotną, wpakowałem się w pagórkowaty, polny trakt – zamiast szybkiego skrótu zaliczyłem około trzech kilometrów męczarni po szutrze, która wypluła mnie z powrotem pod Le Rœulx. Gdy w końcu poczułem pod kołami gładki asfalt, akurat wyprzedził mnie inny kolarz. Błyskawicznie to wykorzystałem i przez kolejne 3–4 kilometry jechałem przyklejony do jego koła. Pozwoliło mi to wreszcie trochę odpocząć i złapać tlen. Szkoda, że nie pociągnął mnie aż do samego Mons – w rejonie Ville-sur-Haine nasze drogi się rozjechały: on skręcił na La Louvière, a ja musiałem wracać do domu.
[ENG] It was a proper grind, but the real trouble came right after: attempting a shortcut, I blundered onto a hilly dirt trail. Instead of saving time, I got saddled with roughly three kilometers of bumpy gravel that eventually dumped me right back into Le Rœulx. When I finally hit tarmac again, another cyclist shot past. I seized the opportunity, tucked in behind him, and sat on his wheel for the next 3 to 4 kilometers. That gave me a much-needed breather to recover. It's just a pity he couldn't drag me all the way back into Mons—near Ville-sur-Haine our routes parted ways as he peeled off toward La Louvière while I pointed home.
Naprawdę świetna trasa, którą z chęcią powtórzę – może nie co do metra, ale solidnych podjazdów na pewno na niej nie zabraknie!
[ENG] An awesome loop that I’ll definitely be revisiting—maybe tweaking the course, but keeping every single climb on the menu!
_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@browery/actifit-browery-20260922t203939445z)_



