scrobble.life
#bokeh

Naturalny Bokeh podczas zaćmienia

Każdy miłośnik astronomii wie, że na zaćmienie słońca trzeba się przygotować. Specjalne okulary z filtrem, klisze rentgenowskie babci, maska spawalnicza somsiada, a w ostateczności desperackie gapienie się przez okopconą butelkę – klasyczny arsenał gwiezdnego poszukiwacza przygód. Istnieje jednak potężna frakcja natury, która ma to wszystko w głębokim poważaniu. Ta frakcja to krzaki, drzewa i zarośla.

Gdy nadchodzi ten podniosły moment, kiedy Słońce postanawia zagrać z Księżycem w kotka i myszkę, ludzkość w napięciu spogląda w niebo. Tymczasem pod starym bzem dzieje się czysta, niczym nieuzasadniona magia. Nagle na chodniku, trawniku, a czasem nawet na drzwiach źle zaparkowanej Skody pojawiają się setki małych, idealnie lśniących półksiężyców. Wygląda to tak, jakby ktoś rozsypał biżuterię z lumpeksu albo jakby Matka Natura odkryła w Photoshopie filtr bokeh i zaczęła nim bezwstydnie szastać na prawo i lewo.

Jak to działa? W normalnych warunkach, gdy Słońce jest wielką, świecącą pizzą na niebie, szpary między liśćmi działają jak tzw. camera obscura. Obraz słońca, który przechodzi przez te naturalne dziurki, nałoży się na siebie i stworzy na ziemi rozmyte koła światła. Brzmi nudno? Tak, bo do kółek się już przyzwyczailiśmy.

Ale W dniu zaćmienia owa „pizza” staje się nagle nadgryzionym rogalikiem. Każda dziurka w krzaku działa jak miniaturowy projektor. W efekcie całe twoje podwórko pokrywa się setkami miniaturowych kopii zaćmionej tarczy słonecznej. Krzaki mówią wtedy głośno i wyraźniej niż jakikolwiek nauczyciel fizyki: „Patrz, człowieku, my tu robimy transmisję na żywo w jakości HD, podczas gdy ty wydałeś fortunę na tekturowe okulary z marketu”.

Triumf botaniki nad astronomią Najbardziej upokarzający w tym wszystkim jest fakt, że krzaki robią to całkowicie bezwstydnie i bez wysiłku. Nie potrzebują profesjonalnego statywu, drogiego teleobiektywu ani aplikacji w telefonie, która zawiesza się dokładnie wtedy, gdy Księżyc wchodzi w fazę maksymalną. W tym jednym momencie botanika bezczelnie triumfuje nad astronomią. Astronomowie płaczą w swoich obserwatoriach, kalibrując sprzęt za miliony dolarów, podczas gdy twój zapuszczony żywopłot z grabu który sadziłeś 10 lat temu, z sadzonek których taki jeden somsiad - nazwijmy go Wojciech - wcale nie zajumał z lasu, bezbłędnie wyświetla kinową jakość spektaklu na starej betonowej płycie chodnikowej.

Gdy na niebie dojdzie do gwiezdnych roszad, nie biegnij od razu na dach z profesjonalnym sprzętem. Nie ryzykuj kontuzji. Wyjdź przed dom, podejdź do najbliższego krzaka i spójrz pod jego gałęzie. Najlepiej na cień rzucany na białą, nieskorodowaną Skodę. Zauważysz wtedy, że natura ma genialne poczucie estetyki. A jeśli ktoś zapyta cię, "E, coś się wgniotło, somsiedzie?" odpowiedz: „Nie, oglądam bokeh w trybie ogrodowym”. I ani słowa o fizyce optyki.

Zali i somsiad i krzaki i tak mają ją gdzieś. I fizykę i optykę.

obraz.png

obraz.png

Comments · 1

  • @hivebuzz(74)· 13d

    Congratulations @piotrgrafik! You have completed the following achievement on the Hive blockchain And have been rewarded with New badge(s)

    You received more than 48000 HP as payout for your posts, comments and curation.
    Your next payout target is 49000 HP.
    The unit is Hive Power equivalent because post and comment rewards can be split into HP and HBD

    You can view your badges on your board and compare yourself to others in the Ranking If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP