"Nieznajomi" Izabeli Janiszewskiej to książka, która zaczyna się niczym podłego gatunku horror. Co mnie bardzo uradowało, bo lubię kiepskie horrory. Początek budził napięcie i wyczuwałam wokół tajemniczej pary staruszków aurę wampirzą. Błąd! Totalnie się pomyliłam, co wcale nie było rozczarowaniem.
Nie chcę robić tu spojlerów, ale chyba trochę muszę. Książka nawiązuje do szokującej historii Gisèle Pelicot, Francuzki, której mąż odurzał ją i oddawał innym mężczyznom bez jej wiedzy.
Autorka wykorzystała ten wątek, budując wokół niego historię dynamiczną i wciągającą. I wprawdzie jak już ustaliłam, że to nie horror, od razu domyśliłam się, kto za tym wszystkim stoi, ale to nic nie szkodzi - i tak było zgrabnie i ciekawie. Na minus tej książki - to jest to takie lekkie czytadło. Szybka akcja, bez wchodzenia głębiej w psychikę bohaterów. Od dobrej książki wymagam trochę więcej, lubię trochę kingowego rozciągania rysów postaci, tu tego brakło. Co nie zmienia faktu, że na leżaczek wakacyjny to naprawdę dobra pozycja.
"Strangers" by Izabela Janiszewska is a book that starts like a low-genre horror. Which made me very happy, because I like bad horror movies and books. The beginning built tension and I sensed a vampire-like aura around a mysterious elderly couple. Wrong! I was totally mistaken, which wasn't a disappointment at all.
I don't want to drop any spoilers here, but I guess I have to a little bit. The book references the shocking story of Gisèle Pelicot, the Frenchwoman whose husband drugged her and offered her to other men without her knowledge.
The author used this thread, building a dynamic and engaging story around it. And true, once I figured out it wasn't a horror, I immediately guessed who was behind it all, but it doesn't matter—it was still slick and interesting. The downside of this book is that it's a lightweight page-turner. Fast action, without delving deeper into the characters' psyches. I expect a bit more from a good book; I like a bit of Stephen King-style character development, which was missing here. That doesn't change the fact that it's a really good choice for a vacation lounger.
lubimyczytac.pl:
Uważaj, by nie podejść zbyt blisko,
bo możesz zobaczyć rzeczy,
których wcale nie chcesz oglądać.
Greta stara się na nowo ułożyć swoje życie po rozwodzie, gdy do zaniedbanego domu na końcu ulicy wprowadza się starsze małżeństwo. Nikt nie przypuszcza, że wraz z nimi w miasteczku pojawi się coś znacznie mroczniejszego.
Z poddasza dobiegają krzyki.
Nowa sąsiadka kłamie.
A w oknie pojawia się twarz, której nie powinno tam być…
Greta postanawia przyjrzeć się bliżej parze emerytów, ale im lepiej ich poznaje, tym bardziej jest przekonana, że za miłymi uśmiechami małżonków kryją się brzydkie sekrety. Zdeterminowana, by odkryć, kim naprawdę są nowi sąsiedzi, nie przeczuwa, że prawda, do której dotrze, okaże się tak przerażająca, iż pożałuje, że kiedykolwiek jej szukała.
Bo są takie drzwi, do których nigdy nie powinno się pukać.
„Nieznajomi” to mroczny, psychologiczny thriller o tym, jak niewiele trzeba, by codzienność zamieniła się w koszmar i jak mało wiemy o ludziach, których mijamy każdego dnia.
Watch out not to get too close, because you might see things that you don't want to look at at all.
Greta is trying to rebuild her life after a divorce when an elderly couple moves into a neglected house at the end of the street. No one suspects that along with them, something much darker will appear in the town. Screams are coming from the attic. The new neighbor is lying. And a face appears in the window that shouldn't be there...
Greta decides to take a closer look at the retired couple, but the better she gets to know them, the more convinced she is that ugly secrets hide behind the spouses' friendly smiles. Determined to find out who the new neighbors really are, she has no inkling that the truth she uncovers will turn out to be so terrifying that she'll regret ever looking for it. Because there are doors that should never be knocked on. "The Strangers" is a dark psychological thriller about how little it takes for everyday life to turn into a nightmare and how little we know about the people we pass every day.



