Wczoraj nadszedł czas na test moich nowych butów biegowych – Asics Gel-Kayano 31. Można by pomyśleć, że to po prostu naturalna przesiadka na nowszy wariant tej samej serii, bo wcześniej biegałem w Kayano 27. Z tamtego modelu byłem jednak średnio zadowolony, głównie ze względu na wyjątkowo słabe trzymanie pięty. Z tego powodu po wielu latach zdradziłem markę Asics na rzecz New Balance 880. Biegało mi się w nich znakomicie (i zresztą wciąż mam je w rotacji), ale setki wybieganych kilometrów zrobiły swoje i pianka wyraźnie straciła pierwotną amortyzację.
[ENG] Yesterday, I took my new running shoes—the Asics Gel-Kayano 31—out for a spin. You could call it a straightforward model upgrade since I used to run in the Kayano 27, but truth be told, I was never fully satisfied with that older pair due to poor heel lock. That issue prompted me to stray from Asics after years of brand loyalty and switch to the New Balance 880. They served me really well (and remain in my rotation), but high mileage eventually took its toll, and the cushioning is nowhere near as plush as it used to be.
Rozpocząłem więc poszukiwania godnego następcy. Przez moment bardzo poważnie rozważałem zakup Hoka Gaviota 6. Świetnie leżały na stopie, a specyficzna dla tej marki kołyskowa podeszwa wymagała wprawdzie chwili przyzwyczajenia, ale byłem na to gotowy. Dyskwalifikujący okazał się jednak kolor – z doświadczenia wiem, że jasne buty w sezonie jesienno-zimowym to fatalny pomysł, a na półce nie było ciemniejszych wariantów.
[ENG] That kicked off my search for a replacement. For a while, I seriously considered the Hoka Gaviota 6. They felt great on foot; the aggressive rocker geometry felt slightly unusual at first, but I was confident I’d get used to it. The dealbreaker, however, was the colorway. Past experience has taught me that running in light-colored shoes through autumn and winter is an absolute disaster, and there were no darker alternatives in stock.
Wróciłem więc do punktu wyjścia. Ponieważ potrzebuję obuwia z wyraźną korekcją pronacji, wybór w segmencie maksymalnej stabilizacji jest mocno zawężony: Kayano albo Kayano. Wahałem się między modelem 31 a 32 – celowo pomijając najświeższe wydanie 33, którego cena oscyluje wokół 200 euro. Do mojego amatorskiego biegania w zupełności wystarczy sprawdzony model za połowę tej kwoty, dlatego ostatecznie padło na Kayano 31.
[ENG] So my search led me right back to Asics. Because I need dedicated overpronation support, high-stability options are fairly limited: essentially Kayano or bust. I weighed my options between the 31 and 32, steering clear of the latest model 33 which hovers around the €200 mark. As a recreational runner, a discounted previous iteration at half that price fits the bill perfectly, making the Kayano 31 the obvious winner.
Sam bieg? Nowa pianka i cholewka zawsze muszą się trochę ułożyć do stopy, więc premierowe wyjście bywa ryzykowne, ale tym razem odczucia były nadspodziewanie dobre. Co dla mnie kluczowe – pięta leżała stabilnie i pewnie, bez cienia luzu. Bardzo udany, spokojny wieczorny trening!
[ENG] As for the maiden voyage: new shoes always need a break-in period to mold to your foot, so the initial run can sometimes feel a bit awkward. This one, however, felt remarkably comfortable right out of the box. Most importantly, the heel lockdown was rock-solid. A smooth, thoroughly satisfying evening run!
_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@browery/actifit-browery-20260904t111813866z)_












