Dzisiaj wreszcie mogłem w pełni poczuć urlopowy klimat w Polsce. W związku z tym, że przez cały tydzień gości u nas teść, staramy się poświęcić mu sporo uwagi – a przede wszystkim zapewnić odpowiednią dawkę ruchu, by nie spędził całego dnia przed telewizorem. Trzeba przyznać, że pomimo 82 lat na karku wciąż trzyma imponującą formę fizyczną i przejście kilku kilometrów pętlą wokół jeziora Sajmino nie stanowi dla niego najmniejszego problemu. Niestety pamięć i orientacja w terenie już szwankują – gdybyśmy pozwolili mu na samotną wycieczkę, z pewnością trzeba by organizować poszukiwania, bo sam nie znalazłby drogi powrotnej. Z tym większą przyjemnością wybrałem się z nim przed południem na spokojny, regeneracyjny spacer nad wodę.
[ENG] Today was the first day I truly felt in the full swing of our vacation in Poland. Since my father-in-law is staying with us for the week, making sure he stays active is a priority so he doesn't spend his entire day glued to an armchair. Despite being 82, his physical stamina is remarkably intact—knocking out a multi-kilometer loop around Lake Sajmino doesn't phase him in the slightest. Unfortunately, his spatial awareness and memory are no longer what they used to be; letting him venture out unaccompanied would practically guarantee a search party, as he'd never find his way back home. With that in mind, I gladly escorted him on an easy morning stroll along the water.
Po południu dyżur przy seniorze przejęła żona, a ja mogłem wskoczyć na siodełko i ruszyć na rowerową trasę. Pogoda dopisała wybornie, choć rano zabrakło mi odwagi, by założyć krótkie spodenki. W trakcie jazdy trochę na to utyskiwałem, bo w długich spodniach było mi zwyczajnie za ciepło, jednak szybko doceniłem ten wybór na leśnych singlach, gdzie gęste zarośla i pokrzywy bezlitośnie smagały nogi. Trasa obfitowała w polne ścieżki, leśne dukty i solidne pagórki. Nie zabrakło też kilku sztywniejszych podjazdów – w dwóch miejscach nachylenie przekraczało 10% – ale w tych mazurskich okolicznościach przyrody kręciło się po prostu wyśmienicie!
[ENG] In the afternoon, my wife took over looking after the senior, freeing me up to hop on the saddle for a proper bike ride. The weather was pristine, though I chickened out of wearing shorts. Mid-ride, I briefly second-guessed that decision as the long tights felt overly warm, but I changed my tune the moment the trail narrowed and dense nettles began whipping at my shins. The route offered a brilliant mix of rolling dirt paths, gravel tracks, and short, punchy climbs. A couple of those ascents pitched up well past 10%, but the wheels rolled smoothly, and it felt fantastic to explore the Masurian countryside.
_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@browery/actifit-browery-20261015t210301915z)_



