scrobble.life
#polish

The Great Good Place. Notatki [4]

Po charakterystyce miejsc trzecich pora na rozdział 3, czyli opis korzyści płynących z tychże.

/1/ Pierwsza korzyść to wyjście z rutyny i element nowości.

  • Bywalec typowego trzeciego miejsca cieszy się bogactwem ludzkiego kontaktu, którego odmawia się nieśmiałym, zgorzkniałym, pretensjonalnym i innym, którzy wolą izolować się od ludzkiej różnorodności. Stały bywalec trzeciego miejsca jest świadomy ekumenicznej rozpiętości swoich relacji. Jednym ze wspaniałych uczuć, jakich doświadcza, jest to wynikające z uświadomienia sobie, że jest akceptowany i lubiany przez ludzi z wielu różnych środowisk. Jednostki mogą należeć do kilku formalnych organizacji, ale jeśli mają trzecie miejsce, to właśnie ono ma szansę sprawić, że poczują się bardziej częścią społeczności niż owi formalni członkowie.
  • Brak harmonogramu sprawia, że idąc do miejsca trzeciego czuje się pewną dozę ekscytacji. Jest jak pudełko czekoladek i nigdy nie wiadomo na co się trafi.
  • Angielski zespół Mass Observation doszedł do tego wniosku na wczesnym etapie badań nad pubami w tym kraju tuż przed II wojną światową. Odkryli, że pub „jest jedynym rodzajem budynku publicznego używanego przez duże liczby zwykłych ludzi, w którym ich myśli i działania nie są w jakiś sposób dla nich aranżowane; w innych rodzajach budynków publicznych są oni publicznością, widzami spektakli politycznych, religijnych, dramatycznych, kinowych, instruktażowych czy sportowych. Ale w czterech ścianach pubu, gdy człowiek kupi lub dostanie szklankę piwa, wchodzi w środowisko, w którym jest raczej uczestnikiem niż widzem”.

/2/ Miejsce trzecie pozwala przyjąć odpowiednią perspektywę.

  • Trzecie miejsce przyczynia się do zdrowej perspektywy, łącząc przyjemność z przebywaniem w szerokim gronie i udostępniając zbiorową mądrość swoich członków.
  • Owo zdrowe spojrzenie na życie pielęgnowane przez trzecie miejsce zawdzięcza wiele humorowi i śmiechowi, które się w nim rodzą. Eksperci mówią nam, że śmiech jest korzystny i ma działanie terapeutyczne. W takim razie trzecie miejsce jest z pewnością centrum terapii już na tej tylko podstawie.
  • W przeciwieństwie do dowcipu, który uśmiercany jest przez własną pointę, humor oparty na realnych sytuacjach i ludziach trwa nieprzerwanie.
  • Choć sugerowanie znaczenia umiejętności śmiania się z samego siebie i z poważnych spraw życiowych może trącić banałem, umiejętności tej brakuje wielu. Poprzez humor odwracamy karty wobec frustracji, niedostatków i pretensjonalności, które dotykają naszej codziennej egzystencji.

/3/ Miejsce trzecie jest jak duchowy tonik (codzienne pokrzepienie wynikające z wizyt).

  • Ludzie cieszą się tą przerwą, jaką daje trzecie miejsce, i wychodzą z niego z lepszym samopoczuciem, ponieważ zarówno otrzymali, jak i obdarowali innych ciepłą akceptacją, która jest jego znakiem rozpoznawczym. Jednostki, które rozpoczynają dzień w przyjaznym kręgu przy kawie, nigdy nie będą miały całkowicie nieudanego dnia i zdążyły już wykształcić pewien stopień odporności na złośliwych i nieszczęśliwych ludzi, których często gnieździ drugie miejsce.
  • Trzecie miejsca działają podnosząco na duchu jednostki, nawet jeśli jej dzień nie poszedł dobrze. Kiedy George Malko pisał przed laty artykuł o Biltmore Bar w Nowym Jorku, zapytał człowieka, który go prowadził, czy potrafi powiedzieć, jaki dzień mieli jego klienci, na podstawie tego, jak zachowują się w barze. „Trudno powiedzieć” – odparł mężczyzna. „Kiedy interesy idą źle, duży biznesmen przychodzi do baru, żeby zapomnieć. A kiedy interesy idą dobrze, przychodzi, żeby się cieszyć”.
  • Trzecie miejsca pozostają krzepiące, ponieważ ci, którzy z nich korzystają, dozują czas tam spędzany. Wychodzą wtedy lub zanim magia zaczyna gasić swój blask. Jednym z powodów, dla których na dom i miejsce pracy nie czeka się z taką radością, jest to, że ludzie często muszą w nich przebywać, kiedy woleliby być gdzie indziej. Rzadko ma to miejsce w trzecich miejscach. Jedno lub dwa piwa, jedna lub dwie filiżanki kawy i przeciętna jednostka zazwyczaj odchodzi. Nie ma obowiązku pozostawania w takim miejscu ponad jego zdolność do dostarczania satysfakcji.
  • W moim doświadczeniu ci, którzy mają swoje trzecie miejsce, zazwyczaj odnoszą się z pogardą do prywatnych, zamkniętych przyjęć koktajlowych, które stały się w zbyt dużym stopniu substytutem trzeciego miejsca wśród wyższych warstw szerokiej klasy średniej w Ameryce. Przyjęcia te – podobnie jak tzw. Happy Hours – zasłużyły na swoją wątpliwą reputację właśnie dlatego, że nie spełniają swojego deklarowanego celu. Spotkania takie są zazwyczaj wszystkim, tylko nie żywiołowymi czy relaksującymi wydarzeniami.

/4/ Miejsce trzecie daje przyjaciół w pakiecie (przewaga regularnego kontaktowania się z przyjaciółmi w grupie, a nie pojedynczo).

  • Człowiek musi mieć ochronę przed tymi, z którymi chciałby utrzymywać relacje towarzyskie. Nie można pozwolić, by wpadali do czyjegoś domu lub miejsca pracy, ani nawet przebywali w pobliżu, gdy wolałoby się być samemu. Przeciętna jednostka może regularnie utrzymywać kontakt z całą rzeszą przyjaciół tylko wtedy, gdy może być od nich wolna ilekroć ta wolność jest konieczna lub pożądana. Oczywiście musi też istnieć swoboda łatwego nawiązywania kontaktów, jeśli ma zostać utrzymana znaczna liczba aktywnych przyjaźni.
  • Tam, gdzie trzecie miejsca nie są zapewnione, aktywne przyjaźnie jednostki ulegają znacznemu ograniczeniu, podobnie jak łatwość, z jaką może ona nawiązać kontakt z przyjaciółmi.
  • To, czego życie miejskie coraz częściej nie zapewnia, a za czym tak bardzo się tęskni, to dogodne i otwarte relacje towarzyskie – miejsca, do których jednostki mogą udać się bez konkretnego celu ani wcześniejszego umawiania się i zostać powitane przez ludzi, którzy je znają i wiedzą, jak cieszyć się chwilą wolnego czasu.
  • W ramach nieformalnej przynależności grupowej, jaką oferują trzecie miejsca, nie ma zależności od żadnego konkretnego przyjaciela. Żadna pojedyncza osoba nie czyni trzeciego miejsca tym, czym ono jest. Wystarczy jedynie obecność pewnych znajomych twarzy w tym ośrodku przynależności, podczas gdy poszczególne osoby przychodzą i odchodzą. Przyjaciele angażowani na tej zasadzie nie obciążają się ani nie rozczarowują nawzajem, jak to często bywa w przypadku przyjaźni zindywidualizowanych. Ci przyjaciele nie muszą na siebie czekać ani umawiać spotkań. Nie odwołują planów ani ich nie komplikują, co często robią indywidualni przyjaciele. Jest to, w skrócie, bardziej niezawodna forma przyjaźni niż ta, którą można utrzymać między dwiema osobami, które muszą zsynchronizować swoje osobiste grafiki. Istnieje chińskie przysłowie, które mówi, że „skromny przyjaciel w tej samej wsi jest lepszy niż szesnastu wpływowych braci w Pałacu Królewskim”. Ten epigram to hołd dla jednej z najważniejszych cech, jakie mogą posiadać przyjaciele – dostępności. Nawet najlepsi z osobistych przyjaciół są często niedostępni. Jedną z wielkich zalet nieformalnej przynależności w trzecim miejscu jest rutynowa, codzienna stałość przyjaznych relacji, jakich ono dostarcza.

Comments

No comments yet — be the first.